Anime.. nie mogę powiedzieć, że jest moją pasją od zawsze bo to nieprawda, w sumie zaczęło się od tego ze jako 9 letnia dziewczynka chciałam obejrzeć sailor moon ponieważ moja siostra cały czas o tym gadała jak leciało na polsacie, ja tego nie znałam. Zaczęło się od czarodziejek ale nie myślcie, że od razu zaczęłam oglądać każde anime jakie się nasunie, nie nie nie. dopiero co w moim domu zagościł internet a ja nie za bardzo się na nim znałam. Przez długi czas nie znałam nic oprócz sailor moon i pokemonach :). Tak w pierwszej gimnazjum zaczęłam oglądać inne anime: Skip Beat- jest to naprawdę dobre anime, dobrze wyważona szczypta cukru, humoru i powagi. Ładna kreska, ciekawe postacie i fabuła. Według mnie te anime opowiada o tym do czego jest zdolna zraniona kobieta, jak złamane serce prowadzi do zemsty, ale także o tym, że z czasem niezauważalnie zaczynamy robić coś nie dla zemsty tylko dlatego, ze to robimy. Myślę, że my Polacy jesteśmy trochę podobni do Japończyków, tak samo dumni, i ostrożni jeśli chodzi o obcych, no i jeszcze kolory flag :D. Ale wracając do tematu po tym anime szukałam czegoś na podobnym poziomie ale ciężko było. I właśnie 2 lata temu trafił mi się mój numer 1. Full Metal Alchemist: Brotherhood. Kocham to anime jest kwintesencją wszystkiego czego potrzebuje dobre anime. Zabawne jest to, że zaczęłam je oglądać od połowy ( 64 odcinki, ja zaczęłam na 31), była to wielkanoc moje siostry coś robiły a mi się nudziło, a mój brat właśnie to oglądał i na początku nie byłam przekonana bo czołgi, mnóstwo krwi i wojsko, ale ale, obejrzałam jeden odcinek i wiedziałam, że chcę obejrzeć następny i tak mi się spodobało, że cały czas mówiłam: następny dawaj następny odcinek!!( mój brat miał już dość). Zazwyczaj mam tak, że jak zaczynam coś od połowy to nie oglądam poprzednich odcinków, albo szybko je przewijam ( jestem trochę niecierpliwa :D). Ale obejrzałam poprzednie 30 odcnków, a potem całe anime pokazałam siostrze i ona też pokochała to anime, potem namówiłam 2 siostrę która nie przepada za anime by to obejrzała, po 15 odcinku sama się pytała czy możemy dzisiaj obejrzeć :D. Jeśli będziecie chcieli obejrzeć FMA brotherhood to śmiało, ALE nie oglądajcie full metal alchemist - jest to anime które stworzyło studio gdy jeszcze manga nie została skończona- znacznie odbiega od mangi, ma gorsza kreskę, jest strasznie pomieszana i przez to można się zrazić. Brotherhood jest to remake który powstał na żądanie fanów mangi, jest wierną kopią mangi. Następny jest Bleach - tak wiem tasiemiec, i szczerze za cholerę nie chcialam tego oglądać bo to zupełnie odbiega od fma brotherhood, inny humor, kreska, fabuła. W sumie to bleacha zaczęłam oglądać miesiąc po fma brotherhood i to tylko dlatego, ze zawarłam układ z siostrą: ona obejrzy full metal a ja bleacha. Powiem prosto z mostu pierwszy odcinek spoko ale następne 19 ominęłabym. Jeśli chcecie to obejrzeć i pewnie na drugim czy trzecim odcinku będziecie chcieli zrezygnować, nie rezygnujcie!!! po prostu przejdźcie od razu do 20 odcinka. Powiem tak bleach jest podzielony na serię, tylko ,że niektóre zostały zrobione przez studio tylko by zarabiać kasę, smutne ale prawdziwe, zaś te które były stworzone przez autora mangi są na prawdę świetne, Dużo humoru, fajni bohaterowie, trochę morałów jak wszędzie ale gdy się obejrzy 10 odcinków to wciąga ( najlepiej kogoś kto cię zmusi :D inaczej bym tego nie obejrzała).
Możecie myśleć, ze to są tylko chińskie bajki i są gówno warte, anime potrafi przekazać wiele wartości, znaczenie przyjaźni, i zacytuje tekst z openingu z FMA brotherhood : " chcę spróbować i naprawić rzeczy, które zostawiłam nieskończone" oraz " Grzech nie kończy się łzami, musisz cierpieć i nieść to brzemię na zawsze"
Myślę, że to tyle na dzisiaj nie jestem pewna czy was choć troszkę przekonałam, dlatego postaram się umieścić openingi albo tłumaczenia bo są naprawdę fajne i ciekawe.
Bye bye :D